środa, 2 października 2019

Październikowe plany

Nie czytam według planu... w ogóle w życiu nigdy nie lubiłam planowania, ani tym bardziej podporządkowania się wcześniejszym planom.  Co nie zmienia faktu, że większość naszych działań jest wymuszana przez plany i to nie nasze własne, ale "odgórne" - zawodowe, rodzinne.

Obecnie moje plany czytelnicze są związane wyłącznie z zabawami, w których biorę udział. Wszystkie inne lektury to książki czytane bez planowania... dla samej przyjemności czytania. Jakie to miłe uczucie po latach przymusowych planów i przymusowych lektur. Na blogowym etapie nigdy nie chciałam związać się obowiązkiem z wydawnictwami, bo to odebrałoby mi wolność i swobodę czytania.
W przypadku zabaw czytelniczych mam dodatkową przyjemność, jaką są poszukiwania odpowiedniego tytułu... szczególnie grzebanie w Starej Szafie, która kryje jeszcze wiele niespodzianek.

W Trójce E-pik Sardegna zaproponowała kategorie, które oceniam jako łatwiejsze niż niektóre z wcześniejszych miesięcy. Dają bardzo szeroki zakres możliwości wyboru, stąd taka moja opinia.
Tym razem zaraz po przeczytaniu posta w propozycjami na październik miałam już gotową swoją listę. Tytuły same się przypomniały, bo są to książki od dawna czekające na przeczytanie. Do tego zestawienia posłużyłam się zdjęciami okładek z portalu Lubimy czytać, ponieważ nie mam ich w swojej biblioteczce.
Jak widać to znowu są starocie, ale takie książki lubię najbardziej. 

- imienniczka (autorka/główna bohaterka o takim samym imieniu, jak moje)
 
- tajemnica/zagadka w tytule
 
 
- tytuł zawierający "nie" (nie tylko jako zaprzeczenie, ale też cząstka wyrazu)
 

A w przypadku "Lądowania..." w tytule trafiło się nawet dwa "nie"

Równie szeroki zakres ma temat październikowy na LC - jest w czym wybierać.
I bardzo ciekawy jest tegoroczny Nobel (podwójny, po ubiegłorocznym skandalu). 
Czy znowu będą to zupełnie nieznane mi nazwiska?


Nie będę udawać, że znam dobrze twórczość wielu noblistów. Znam tylko kilku i to głównie tych dawniejszych, oczywiście z polskimi na czele. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do poznawania tej "uznanej" literatury i teraz też jeszcze nie wiem na którego laureata się zdecydować. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz