poniedziałek, 1 lipca 2019

Co się uda w lipcu?

Mimo niesprzyjającej rzeczywistości mam nadzieję na lepsze czytanie i blogowanie niż to było w czerwcu. Nawet jeśli temperatury ponad ludzką wytrzymałość utrzymają się zgodnie z prognozami, to może mój organizm jakoś się przystosuje... w końcu taka ma być nasza przyszłość.

A co proponują nam autorzy czytelniczych zabaw?


- palcem po mapie
- z polityką za pan brat
- książka napisana w oryginale w nietypowym języku
 (nie po polsku, niemiecku, angielsku, francusku, rosyjsku)
 
Tym razem największy problem mam z nadmiarem wyboru, a wszystkiego przecież nie da się przeczytać. Kategorię polityczną zostawiam na koniec... aktualne wydarzenia i współcześni działacze partyjni za bardzo działają mi na nerwy... na pewno wybiorę coś z przeszłości.
 
Wyzwanie czytelnicze LC  
 
 
Czerwiec był pierwszym miesiącem w tej zabawie, w którym nie udało mi się przeczytać nawet jednej zaplanowanej książki. I nie wiem jak będzie w lipcu, bo kategoria gatunku zupełnie mi nie odpowiada. Skoro świadomie nie sięgam po takie książki - bo mnie nudzą (fantastyka naukowa, fantasy, książka graficzna),  bo nie lubię dodatkowo się denerwować (horror), to jakoś nie uśmiecha mi się zmuszanie do lektury. Jeśli więc podejmę to wyzwanie - tym razem to rzeczywiście dla mnie byłoby prawdziwe wyzwanie, to po wcześniejszych konsultacjach z córką. Być może doradzi mi coś lekkostrawnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz