wtorek, 21 maja 2019

Niedoczytania... - "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej"

Moje niedoczytania mają różne przyczyny... w przypadku tej książki jest to temat, czyli życie smutnej królowej.

Będąc młodą czytelniczką (parafrazując sławny radiowy tytuł) "łykałam" każdy, nawet najcięższy i najtrudniejszy książkowy temat. W wieku -nastu lat czytałam zarówno Biuletyny Komisji badania zbrodni hitlerowskich (opisy obozów koncentracyjnych), jak i kryminalne historie milicyjne o gwałtach i okrutnych zabójstwach.

Z perspektywy czasu widzę, że tamte treści były dla mnie zbyt dużą abstrakcją i nie do końca je rozumiałam.

Teraz, mając spory bagaż własnych życiowych doświadczeń i jeszcze większy obserwacji doświadczeń innych ludzi, coraz częściej odrzucam  tzw. "nieprzyjemne" tematy. Nie chcę czytaniem denerwować się, przeżywać traumatyczne doświadczenia bohaterów literackich, jeśli takie doświadczenia znam. Uważam, że swój pakiet stresów literackich już zrealizowałam.

Sięgnęłam po tę książkę, gdy jej tytuł pojawił się w Trójkowej zabawie teraz w maju. Po przeczytaniu kilku stron przerwałam i poszukałam jakichkolwiek informacji o królowej, bo wcześniej nawet o niej nie słyszałam. To co znalazłam skutecznie zniechęciło mnie do dalszej lektury.

1 komentarz:

  1. A mnie ta książka wciągnęła i czytało mi się ją szybko...bardzo intrygująca historia, chociaż tak dramatyczna. A po za tym zainspirowała mnie do poczytania więcej o naszym poczcie królów i książąt.
    Osobiście nie mierzę się z książkami o traumatycznych przejściach dzieci i molestowaniach....których teraz jest chyba wysyp....

    OdpowiedzUsuń