sobota, 16 lutego 2019

Zimowy tytuł

Jak zima to musi być zimno (mówiąc klasykiem), a skoro w połowie lutego mamy wiosnę (za oknem... bo politykę odrzucam), to wypełniam lukę literacką namiastką w formie zimowego tytułu w lutowej odsłonie Trójki e-pik
Trójkowe kategorie za każdym razem zachęcają do poszukiwań na własnych półkach, co mnie osobiście cieszy najbardziej. Główną korzyścią jest odświeżenie znajomości stanu posiadania i radość z odkrycia typu: "o! nie pamiętałam, że mam..." . Czasami jednak nie muszę dokonywać wielkich przekopów, bo pamiętam, że wśród nie przeczytanych jest odpowiedni tytuł - tak było w przypadku zimowego. 

Od lat na mojej półce stoją "Opowieści" Aleksandra Puszkina - częściowo przeczytane. Dlatego pamiętałam, że jest tam zimowa historia - "Zamieć". Rzeczywiście nie czytana przeze mnie wcześniej. Być może dlatego, że nie lubię krótkich form i dość rzadko sięgam po nowele i opowiadania. Lubię długo obcować z opowiadaną historią i jej bohaterami, a nie tak szybko "szat-prast" i już po lekturze.

"Zamieć" jest jedną z pięciu "Opowieści świętej pamięci Iwana Pietrowicza Biełkina". A w naszej czytelniczej zabawie to jakby 2w1, bo pasująca również do kategorii walentynkowych motywów. Wybrałam ją jednak do zimowej.

To klasyczna romantyczna historia miłości dwojga młodych, którzy wbrew woli rodziców panny postanawiają połączyć się ślubem w cerkwi. Konieczna jest ucieczka... i tu wkracza zły los w postaci tytułowej zamieci.
Dramatyczne wydarzenia z zaskakującym zakończeniem.



3 komentarze:

  1. Ja też szukam tytułów na własnych półkach....i w tym przypadku wyzwanie to jest mi bardzo pomocne w wyczytywaniu książek. które już długo czekają na swoją kolej....a jeszcze fajniej jest tak, jak w Twoim przypadku, że książka gdzieś tam stoi zapomniana .....
    Lubię rosyjską literaturę...

    Pozdrawiam Elu....

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czytać książki z własnych półek... ostatnio się zmotywowałam i odkrywam książkę za książką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czytałaś 'Zamieć' Sorokina? Zastanwiam się teraz czy Sorokin nie odnosił się do opowiadania Puszkina.

    OdpowiedzUsuń