poniedziałek, 31 grudnia 2012

Koniec starego roku...

 "Przez całe popołudnie dużo było hałasu, bieganiny i krzyku, ale teraz już wszystko gotowe. Sala przybrała wygląd olbrzymiego namiotu, którego dachem były kolorowe wstęgi, zwisające promienisto od środkowego pająka do lamp przyściennych. Żarówki owinięto i obwieszono barwnymi bibułami, a na pierwszym piętrze, w gabinecie, urządzono "pawilon szampański". W bufecie ciasno; stały tam cebry zapełnione lodem i flaszkami, a półki, szafy, lodownie i miejsca pod biurkiem i wodociągiem zapchane były baterią koniaków i win. Sala, nabita stołami, błyszczała się migotała od szkła i porcelany - a co stół, to inaczej, bo każda lampa w innego koloru bibułę była owinięta. Kelnerzy i pikole teraz jeszcze chodzili po rewirach, ustawiali wachlarze z serwet i uzupełniali nakrycia, a ponieważ goście, z góry płacąc po dziesięć lub dwadzieścia złotych - pozamawiali stoliki, więc wizytówki ich kładziono na kieliszkach lub przytwierdzano do tabliczek z napisem: "zajęty". Goście, którzy już raz zasiądą do stołu, nie opuszczą go do rana, ale to wystarczy, albowiem jeden stół w noc sylwestrową więcej daje targować niżeli cały rewir w zwykły wieczór".(...)
                                             Henryk Worcell "Zaklęte rewiry" rozdział dziesiąty

Ten fragment powieści,  powstałej w latach 30-tych XX wieku,  pokazuje organizację i przebieg sylwestrowej zabawy od strony obsługi, czyli pracowników restauracji hotelu "Pacyfik".
O samej powieści napiszę później (a więc już w nowym roku 2013), bo teraz na kilka godzin przed północą nastrój powinien być jak najbardziej szampański i zabawowy. Nawet jeśli to nastrój domowego zacisza w małym gronie.

Bale (nie tylko sylwestrowe) znajdziemy w przedwojennych powieściach i filmach.


A z powojennego dorobku polskiej kinematografii zawsze przypomina mi się przy okazji tematyki sylwestrowej film "Dziewczyna z dobrego domu" z 1962 roku.
O filmie można przeczytać tutaj. Podoba mi się to początkowe zdanie: 
"Opowiadana wspaniałą jazzową muzyką Andrzeja Kurylewicza historia Joanny, która w sylwestrową noc porzuca mieszczańskie zasady dla spontanicznej zabawy"


Oglądałam film kilka razy i pozostanie dla mnie miłym  wspomnieniem lat dzieciństwa, kiedy moi rodzice bawili się na jednej z takich zabaw. W rodzinnym albumie jest nawet kilka zdjęć, które wspaniale ilustrują poziom zabawy. Fotograf bawił się równie dobrze, jak pozostali uczestnicy spotkania - co widać na ukośnych ujęciach "tańczących" chyba stołów.

Do Siego Roku!

4 komentarze:

  1. Serdeczne życzenia, aby nadchodzący rok spełnił pokładane w nim nadzieje i był dla Ciebie i Twojej rodziny szczęśliwy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale nostalgicznie! Az musze sobie przypomniec "Dziewczyne..."

    Do Siego!
    Zycze Ci wspanialego Roku 2013. Niech bedzie radosny, szczesliwy i lepszy od poprzedniego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Wam dziękuję za życzenia :)

    OdpowiedzUsuń