niedziela, 10 października 2021

środa, 28 lipca 2021

Trójka e-pik - lipiec 2021


Urlop w Polsce - "Wakacje z duchami" Adam Bahdaj
To nie jest powrót do lektury dzieciństwa, bo chociaż oglądałam serial w roku jego pierwszej emisji (1970), to nigdy nie sięgnęłam po książkę. Ciekawe porównania filmowo-książkowe i sentymentalna podróż do dawnej rzeczywistości. 
 
 
Pierwsze będą ostatnimi a ostatnie pierwszymi:
"Atma" Maria Rodziewiczówna
 

Jedna z ostatnich powieści Rodziewiczówny na mojej liście do przeczytania. "Zaliczyłam" wszystkie, do których mogłam dotrzeć. Nie mam problemu z odbiorem specyficznego stylu pisarki, ale "Atma" to trudniejszy przypadek, który może wymęczyć czytelnika. Mistycyzm Rodziewiczówny tym razem ciężki do przejścia - uważam, że to jeden z najsłabszych utworów pisarki.
                       
Francuskie klimaty - "Wakacje w Grenoble" Halina Popławska
 
 
Mimo tak francuskiego tytułu samej Francji w tej powieści jest niewiele i właściwie ta powieść nie ma francuskich klimatów.
To polska treść z polską historią na czele. 
 
Cztery lata po zakończeniu II wojny na kongresie medycznym w Grenoble spotykają się dwie kobiety- lekarki. Polkę i Włoszkę różni wiek, skala przeżyć wojennych, a przede wszystkim powojenne warunki w jakich żyją. Włoszka (młodsza) nie może zrozumieć dlaczego jej ukochany Polak nie daje znaku życia, prosi starszą koleżankę z Polski o pomoc w odszukaniu go i wyjaśnieniu tajemnicy.

sobota, 26 czerwca 2021

Trójka e-pik w czerwcu

 

Ze względu na "bezmyślność poupałową" nie podejmuję się omawiania przeczytanych powieści - po raz kolejny same tytuły. W sumie i tak dobrze, że w ogóle coś czytałam. Nie zaliczyłam jednak wszystkich kategorii.

Joanna Chmielewska - królowa polskiego kryminału: "Lądowanie w Garwolinie".
Ta powieść jakoś nie ma szczęścia u mnie. Już raz zaczęłam ją czytać (również w Trójkowej... akcji, ale wtedy rodzinne smutki oderwały mnie od czytania. A teraz upały pokonały.

Książka z przyimkiem w tytule:
Anna Szczęsna "Krokodyl w doniczce",
Wiesława Bancarzewska "Noc nad Samborzewem" - to trzecia część cyklu "Powrót do Nałęczowa", który zaczęłam przy okazji wehikułu czasu i teraz chciałam zaliczyć całość.
 
Cudne miejsce!: "Magdalena Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli"

środa, 2 czerwca 2021

Było... minęło... (28) - Takie jak Ania

"Mała Joyce dobrze wiedziała, że babka jej nie lubi. Sądziła, że dlatego, iż jest taka bezbarwna i niezręczna — i częściowo miała rację. Babka niewiele dbała o wnuczki, które nie przynosiły jej chluby. Matka małej Joyce poślubiła wbrew woli rodziny biednego człowieka, a potem oboje byli na tyle nierozsądni, że umarli i zostawili małą sierotę bez grosza. Babka ubierała i żywiła dziecko, ale co można zrobić z takiej nieśmiałej istoty bez żadnych talentów i wdzięku? Babka nie zamierzała nawet próbować. Jej ulubienicą stała się złotowłosa i rumiana Chrissie.
Mała Joyce wiedziała o tym. Nie zazdrościła Chrissie, ale bardzo pragnęła, aby babka ją także choć trochę kochała!"
fragment opowiadania "Czarna laleczka"



Wracam regularnie do twórczości Lucy Maud Montgomery... można powiedzieć, że towarzyszy mi przez całe życie... i za każdym razem nieco inaczej odbieram czytany tekst.
Nie mam tu na myśli ani stylu pisarki, ani stopnia prawdopodobieństwa wydarzeń... w ogóle nie mam zamiaru tego oceniać. To indywidualny odbiór czytelnika, jego oczekiwania dają samodzielne oceny. Ja wychodzę z założenia -  "czytam, bo lubię twórczość L.M.Montgomery... bo potrzebuję lektury znanej i lubianej... bo przenosi mnie w inny, miniony świat, czego właśnie pragnę sięgając po te konkretne książki"

 "Takie jak Ania" - tytuł sugeruje tematykę, czyli rzecz o sierotach. I rzeczywiście tak jest, chociaż mamy tu do czynienia z sierotami w różnym wieku, nie tylko z dziećmi. Wszystkie je łączy pragnienie posiadania prawdziwego domu i rodziny, ale przede wszystkim pragnienie miłości. Uczucie, którego wraz z utratą rodziców im zabrakło. Są skazane na biedę, niechętną opiekę niemiłych krewnych, wykorzystywane do ciężkiej pracy.


Czytając ten zbiór po raz kolejny teraz, w okolicach Dnia Dziecka, znowu uświadamiam sobie jaki ogrom nieszczęścia zawarła pisarka w tych krótkich formach i jak bardzo zmienił się jednak świat pod względem dostrzegania i uznawania praw dziecka.

poniedziałek, 31 maja 2021

Trójka e-pik w maju

 

To jest drugi post na ten sam temat. Poprzedni (dość długi) został pożarty przez COŚ z internetu. Nie odtworzę jego treści - nawet nie miałabym na to ochoty. Teraz zrobię tylko krótka listę "ku pamięci".

Oswoić strach

"Oswoić strach" to kategoria, której nie chciałam realizować. Z góry odpuściłam chcąc chronić swoje nerwy (wystarczy mi strachów pandemicznych). Powieść Katarzyny Enerlich "Czas w dom zaklęty" zaczęłam czytać nic o niej nie wiedząc (staram się nie znać treści wcześniej) i w trakcie okazało się, że można ją zaliczyć do majowej Trójki. Dlatego dokończyłam lekturę (trochę na siłę), po przeczytaniu jednak żałuję - trzeba było przerwać.

Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak bardzo czarną i przygnębiającą powieść. Powieść zdominowaną przez zło, nienawiść, niezasłużoną krzywdę, toksyczne relacje - płynące z jednego źródła. Tym źródłem jest kobieta pełna nienawiści.
Tu wszystko jest zbyt schematycznie czarno-bladobiałe. Nie białe, ale właśnie ledwo blade. Ciężar negatywnych emocji jest tak duży, że dobro i wybaczanie z trudem dochodzi do głosu.
Nie chcę czytać takich historii, więc w przyszłości po zapaleniu się takiej czerwonej lampki będę rezygnować z dalszej lektury. Szczególnie, gdy nie mają odniesień do mojego własnego życia - na szczęście.

Knedliki i smażony ser

Przy "Arystokratce..." naprawdę szczerze się uśmiałam, chociaż podchodziłam do czytania z bardzo dużymi oporami (z humorem i literaturą czeską nie jest mi po drodze - to nie moje klimaty).

Zdarzyło się w maju 
"Liczył, że po rozmowie z policjantami babcie będą na tyle zadowolone, że o nim zapomną.
– Kropeczek, dziecko kochane, zrób mi, proszę, herbatkę z cytryną i imbirem – odezwała się Emilia, nieświadomie rujnując plan ratunkowy jedynego syna.
– W maju? – jęknął chłopak, rozpaczliwie przeczesując palcami włosy."
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Rudnickiej, dlatego nie wiedziałam, że wypożyczyłam drugą powieść z serii o Emilii Przecinek. 
A powyższy cytat wyjaśnia dlaczego zaliczyłam ją do kategorii Zdarzyło się w maju.
 
 
 
Obie lektury lekkie i rozrywkowe. To było moje odstresowanie po czytelniczej traumie trzeciej kategorii, którą wcześniej zgłaszałam.