niedziela, 10 września 2017

Niedziela z obrazem (111)

Czytając powieści historyczne lubię przenieść się w tamte czasy również przy pomocy obrazów. Teraz jestem w czasach saskich w wersji J.I.Kraszewskiego, więc fotograficzne obrazy Canaletta świetnie nadają się do tego.

Oryginalnej zabudowy (jak wiemy zniszczonej w czasie i po II wojnie światowej) współcześnie nie ma -  taki rachunek historii... a mogłyby te zabytki nadal istnieć, gdyby nie szaleństwo jednego człowieka.

Canaletto, Drezno ok. 1750

1 komentarz:

  1. Pozostał tylko obraz jako świadectwo tego jak było. A było pięknie...

    Pozdrawiam Cię Elu....

    OdpowiedzUsuń