wtorek, 24 stycznia 2017

Rok 2017 nie ogłoszono rokiem...

Wyłącznie z powodów politycznych/dewocyjnych/antysemickich i pewnie jeszcze kilku innych - nie tylko moim zdaniem - rok 2017 nie będzie rokiem ... ani Bolesława Leśmiana (ur. 22 stycznia 1877 - zm. 5 listopada 1937) ... ani Ludwika Zamenhofa (zm. 14 kwietnia 1917 r.).

Dlaczego mnie to szczególnie oburza?
Dlatego, że lubię wiersze Leśmiana... dlatego, że interesuje mnie i popieram ideę międzynarodowego języka... ale przede wszystkim dlatego, że nie akceptuję politykierstwa i populizmu narzucanego nam na siłę i wbrew naszej woli. Od początku blogowania postawiłam zaporę - żadnej współczesnej polityki w tym miejscu... ale czasami się nie da...

Rok 2017 ogłoszono - (cytat z wikipedii)


Sięgnęłam po tomik wierszy (wydany w pięknej serii Ossolineum) i nie namyślałam się długo, jaki wiersz wybrać do tego wpisu. 


Książeczka sama się otworzyła na wierszu "Śnieg"... ten wiersz to wyraz także moich odczuć i wspomnień, gdy jestem zimą w rodzinnym ogrodzie...

Pamiętam ów ruchliwie rozbłyskany szron
I śniegu ociężałe w gałęziach  nawiesie,
I jego nieustanny z drzew na ziemię zron,
I uczucie, że w słońcu razem z śniegiem skrzę się.

A on ciągle narastał, tu w kopiec, tam - w stos,
I drzewom białych czupryn coraz to dokładał,
Ślepił oczy i łechtał podbródek i nos,
I fruwał - i tkwił w próżni - i bujał i padał.

I pamiętam ów niski, wpół zapadły dom, 
I za szybami włóczek różnobarwne wzory.
Kto tam mieszkał? Pytanie - czy człowiek, czy gnom?
Byłem dzieckiem. Śnieg bielą zasnuwał przestwory.

Dotknąłem dłonią szyby, mimo strachu mąk,
I uczułem ślad hojny, niby czarów zbytek.
Tą dłonią dotykałem mych sprzętów i ksiąg
I niańki, by ją oddać na baśni użytek...

Serce marło, gdym w dłoni unosił ten ślad
W ciszę śniegu, co prósząc, weselił się w niebie.
Śnieg ustał - minęło odtąd tyle lat,
Ile trzeba, by ślady zatracić do siebie.

Jakże pragnąłbym dzisiaj, gdy swe bóle znam,
Stać, jak wówczas, przed domu wpół zapadłą bramą
I widzieć, jak śnieg ziemię obiela ten sam,
Śnieg, co fruwa i buja i pada tak samo.

Z jakimż płaczem bym zajrzał - niepoprawny śniarz - 
Do szyby, by swą młodość odgrzebać w jej szronie - 
Z jakąż mocą bym tulił uznojoną twarz
W te dawne, com je stracił, w te dziecięce dłonie!

 

4 komentarze:

  1. Kiedy ogłoszono rok Tuwima pamiętam były głosy, że dlaczego nie Gałczyńskiego...skoro obchodzili w tym samym czasie swe rocznice.
    Niestety nic prawie, że bez polityki się nie dzieje....to ona decyduje dzisiaj prawie o wszystkich aspektach życia....skoro rządzą krajem jak nie ta to inna partia polityczna.
    Ładny wiersz wybrałaś.
    Mój mąż najbardziej lubi "W malinowym chruśniaku"

    Pozdrawiam Elu.

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, mogę się podpisać pod Twoim postem.
    Nie znoszę polityki i tego, jak ingeruje w życie każdego człowieka. Teraz chyba jeszcze bardziej.
    Wiersze Leśmiana (i nie tylko) też lubię.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieogłoszenie roku 2017 Rokiem Leśmiana oburza, bo w zamian nie ogłoszono 2017 Rokiem innego pisarza lub poety.
    Ale paradoksalnie, Leśmian przez tę szokującą i podyktowaną demagogią decyzję, jest bardziej przypominany przez czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za wasze komentarze :) i wyjątkowo odpowiem w jednym.

    Wiem, że zawsze będzie problem z wyborem i nie zadowoli się wszystkich.
    Ale dla mnie bardzo dyskusyjna jest lista, bo właściwie po co mi rok rzeki Wisły, skoro mieszkam bardzo daleko od tamtych terenów? A z kolei jakie może znaczenie dla osób niewierzących rok objawień w Fatimie lub inne religijne wydarzenia?

    I tak można postawić znaki zapytania przy każdym punkcie listy.
    A o ile wiem oba podane przykłady były już w jakimś stopniu uwzględnione do planowanej listy... tylko nagle dziwnym trafem z niej zniknęły.

    OdpowiedzUsuń