poniedziałek, 23 stycznia 2017

Lubię muzykę, ale nie każdą

Muzyka to ważna dziedzina w moim życiu ... pisałam o tym już przy różnych okazjach, więc nie będę wracać do źródeł.
Ale to nie jest tak, że uwielbiam wszystko "jak leci"... nie rozumiem i być może z tego powodu nie lubię muzyki współczesnej, ani nawet awangardowej sprzed stu lat.
Owszem, byłam na koncercie muzyki Krzysztofa Pendereckiego, ale głównie dlatego, że sam kompozytor dyrygował orkiestrą (dostaliśmy zaproszenia i koncert był w naszej Łódzkiej Filharmonii), więc chciałam to przeżyć. Jakoś się udało, ale nadal nie zostaję fanką tego gatunku. Przy okazji zaliczyłam wtedy pierwszą bytność w odnowionym budynku filharmonii - bardzo mi się nie podoba szklana wersja wszystkiego.

Wczoraj obejrzałam film z 2009 roku "Chanel i Strawiński" (tytuł oryginału: COCO CHANEL & IGOR STRAVINSKY - swoją drogą po co zmieniać taki tytuł?).


I może nie dotrwałabym do końca filmu, gdyby nie scenografia i kostiumy, za które film dostał nominacje do nagród Cezara i Satelity, a które są piękne i dają miłe wrażenia estetyczne (co dla mnie jest szczególnie ważne w filmie).

Jak napisano w którymś programie tv:
"W skrócie: Historia związku dwóch wielkich osobowości".
Moje odczuwa w skrócie:
film jest nudny, emocji miłosnych (erotycznych czy seksualnych - jak zwał tak zwał) nie widać, zarówno Coco Chanel jak i Strawiński są niesympatyczni i tylko postać żony kompozytora wyróżnia się na plus.

Przy okazji zajrzałam do notki biograficznej Strawińskiego, bo nie interesowałam się wcześniej jego życiorysem. I tu można znaleźć bardzo ciekawy materiał na film biograficzno-historyczny z polskimi korzeniami w tle - o wiele ciekawszy niż jakieś łóżkowe epizody na wygnaniu.

2 komentarze:

  1. To był wysyp jej biografii filmowych, bo ja na ten nie trafiłam, ale oglądałam "Coco Chanel" z 2009 r. ze znakomitą Audrey Tautou w roli głównej.
    Nie znam życia Chanel więc trudno mi ocenić film pod tym względem, ale jako obraz ...rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam film z Tautou - podobał mi się bardziej niż ten ze Strawińskim.

      Usuń