niedziela, 11 grudnia 2016

Niedziela z obrazem (92)

 Widok Dworca Łódź-Fabryczna, fot. Włodzimierz Pfeiffer, 1930, Archiwum Państwowe w Łodzi, licencja PD, Wikimedia Commons - źródło

Tym razem to inne obrazy - nie są to dzieła malarzy, ale wytwory aparatu fotograficznego.
Ale też okazja jest szczególna... historyczna chwila i nasze uczestniczenie w tworzeniu się historii miasta.
Dzisiaj rano - o godz. 5.30 wjechał pierwszy pociąg z pasażerami na dworzec Łódź Fabryczna.
Na nowy dworzec... podobno najnowocześniejszy w Polsce - już nazywany Płaszczką... po pięciu latach całkowitej przebudowy tego miejsca.
Przez pięć lat była to wielka dziura... najpierw powstająca z usuwanego systematycznie starego dworca... stopniowo zapełniana elementami nowego.
Jeszcze nie widziałam dzisiaj dworca "na żywo", bo mocno padało cały dzień, więc chwilowo wykorzystam zdjęcie z internetu.

Dworzec w czasach minionych... 
spokojnie sobie egzystuje, nie przeczuwając przyszłości... podobnie jak hotel "Centrum", z którego prawdopodobnie zdjęcie zostało zrobione - obu już nie ma...

 
14 października 2011 roku - Byliśmy na starym dworcu, czekając na przyjazd rodziny i był to właśnie wjazd ostatniego pociągu z pasażerami... 


Po niewczasie pomyślałam, że mogliśmy zabrać sobie tę tablicę na pamiątkę, bo jak się później okazało ludzie swobodnie zabierali z dworca przeróżne przedmioty. Ale tego dnia nie wiedzieliśmy, że tak można.

Nie robiłam zdjęć placu budowy w ciągu tych pięciu lat, chociaż często przejeżdżałam obok.  Zapisałam sobie te obrazy w pamięci, a na szczęście wielu innych miłośników Łodzi utrwalało wszystkie fazy powstawania nowego dworca.

Maj 2012 rok - najdelikatniejsze (podobno) prace przy rozbiórce historycznych fasad budynku, wokół którego już nie ma torów, bocznic, parkingów i reszty współczesnej zabudowy


Tylko raz zabrałam ze sobą aparat, wiedząc, że będę pokonywać tor przeszkód tuż obok ogrodzenia placu budowy. Nie mogłam zmarnować takiej okazji i zrobiłam kilka zdjęć przez dziurę w ogrodzeniu. 
Marzec 2015


I wreszcie... po przedłużanych  terminach zakończenia budowy ... 
początek nowego rozdziału w historii Łodzi


źródło

3 komentarze:

  1. Historyczny moment...był czas, że jadąc pociągiem do Warszawy często przejeżdżałam przez ten dworzec w starym wydaniu.....

    Pozdrawiam Cię Elu. Wasze miasto zmienia pomału swe oblicze.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam, czy rzeczywiście o ten dworzec Ci chodzi, ponieważ przez stację Łódź Fabryczna pociągi nie przejeżdżały. To stacja docelowa - wysiadało się z pociągu i koniec szyn, a za nimi tylko schody na ulicę.
      Chyba, że masz na myśli jakieś przesiadki.

      Usuń
    2. Skoro jest jak piszesz Elu to znaczy, że mi się coś pomieszało....a ta Łódź Fabryczna, która mi się bardzo kojarzy z czasem, gdy jeździłam pociągami dotyczy widocznie pociągów odchodzących ze stacji Kraków, na której w latach 60,70 a nawet jeszcze 80-tych często czekałam na swoje pociągi...odchodzące głównie do Katowic, bo wtedy tam najczęściej jeździłam....w czasie Liceum, gdy wracałam po wakacjach czy feriach a później, gdy powracałam do Tych, gdzie chodziłam do szkoły ...miło mi się wspomina tamte czasy....mimo wszystko.

      Dobrego dnia Elu.

      Usuń