poniedziałek, 14 listopada 2016

List z jesieni...

Dawno nie zaglądałam do literackiego kalendarium, a dziś przypada 138 rocznica urodzin Leopolda Staffa. Kiedyś bardzo lubiłam Jego wiersze, więc tym chętniej wróciłam do tej poezji. A na dzisiejszą pogodę wybrałam ten wiersz...

"List z jesieni"

Czekam listu od ciebie... Tam Południa słońce
I morze mówi z tobą... U mnie długa słota,
Samotność, jesień, chmury i drzewa więdnące...
Dziś pogoda... lecz słońce chore - jak tęsknota...

Nim wyślesz, włóż list w trawę wonną albo w kwiaty,
Bo tu żadne nie kwitną już... Niech go przepoi
Spokój, woń słońca, szczęście twej bliży i szaty -
Albo go noś godzinę w fałdach sukni swojej...

A papier niechaj będzie niebieski... Bo może
Znów przyjdą chmury szare, smutne, znów na dworze
Słota łkać będzie, kiedy list przyjdzie od ciebie;

Skarżyć się będą drzewa, co więdną i mokną,
A ja, samotny, może znów będę przez okno
Patrzał za małym skrawkiem błękitu na niebie...

Józef Chełmoński "Jesień" (1875)



3 komentarze:

  1. Uwielbiam Staffa. Szkoda, że dziś jest tak mało znany...

    OdpowiedzUsuń

  2. To już nawet Staffa teraz nie znają? A 'Deszcz jesienny'? To kogo znają? Leśmiana nie znają, Staffa nie znają, Sienkiewicza i Prusa tylko z filmu, Bronte znają.

    OdpowiedzUsuń