poniedziałek, 15 sierpnia 2016

"1920 Bitwa warszawska"

Chciałam zobaczyć w kinie film zrealizowany techniką 3D - zaliczyć nowinkę techniczną tak jak zaliczałam film kolorowy, czy film na taśmie 80mm. Wybrałam celowo ten właśnie tytuł, bo to pierwsza polska produkcja w nowej technice. To główny powód tego seansu kinowego, bo znając już pierwsze opinie i recenzje o filmie (w większości krytyczne),  raczej nie wydawałabym pieniędzy na bilet, czekając spokojnie na emisję telewizyjną.


Moje wrażenia? nie podejmuję się głębszej analizy, oceny, rozbioru na części składowe... inni zrobili to lepiej i staranniej. 


Film jak film... typowy Hoffman (jak ktoś wcześniej powiedział).  Dużo krwi, sceny walki wręcz i rany postrzałowe chwilami zbyt realistyczne i przerysowane (to mi się nie podobało już w "Ogniem i mieczem")... ładne kostiumy i ładne ujęcia kamery... a jeśli ktoś chciałby uczyć się historii z tego filmowego obrazu to raczej odradzam. Film jest wpisany w poziom współczesnych produkcji, zrobiony dla współczesnego widza, z wszelkimi cechami współczesnego kina masowego. Taka rozrywkowa wersja ważnych dla Polaków wydarzeń...


Opinie o filmie można przeczytać na przykład tutaj - Filmweb
Zdjęcia z filmu pochodzą również z tej strony. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz