piątek, 27 maja 2016

"Królowa chmur" (2003)


"Współczesna Polska. Piotr (Wojciech Malajkat), młody i zamożny biznesmen, postanawia spełnić swój kolejny kaprys i kupić zabytkową willę. Dom jest w opłakanym stanie technicznym, więc udaje mu się wynegocjować bardzo korzystną cenę.
Ma na to wpływ fakt, że właścicielką willi jest 80-letnia ekscentryczna malarka Wanda Przybyłowicz (Danuta Szaflarska). Nazywana przez przyjaciół Mimi, staruszka traci powoli kontakt z rzeczywistością, co Piotr cynicznie wykorzystuje. Tymczasem starsza pani traktuje go jak dawno zmarłego syna, z którego śmiercią nigdy się nie pogodziła. Piotr ma dosyć tej farsy i wpada na pomysł, by umieścić ją w domu starców. Bojąc się powiedzieć jej o tym wprost kłamie, że zabiera ją do Rio de Janeiro, gdzie mieszka siostra Mimi - Barbara. Razem z dziewczyną Piotra, Kasią (Anna Przybylska), wyruszają w podróż nad morze, skąd rzekomo ma odpłynąć statek do Brazylii. Kilkudniowa wyprawa zmienia życie wszystkich bohaterów" - ale kino+


Film z cyklu "Święta polskie" - tym razem to Dzień Matki. Poszczególne obrazy tego cyklu łączy dość prosta realizacja. Bardziej z kategorii telenoweli (patrząc od strony scenografii, muzyki, ujęć kamery).
Według mnie podstawą tych filmów jest gra aktorów i pod tym względem ten film oceniam jako słabszy. Nie znałam go (inne filmy z tego cyklu widziałam wcześniej).


Wyłączam z tej oceny panią Danutę Szaflarską - jej kreacja jest świetna i może tym bardziej pozostali aktorzy wypadają płasko i powierzchownie. Bardzo lubię  Wojciecha Malajkata i Annę Przybylską, ale tutaj byli raczej tłem dla postaci Mimi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz