sobota, 16 kwietnia 2016

"Tysiąc szkół na tysiąclecie"...

... takie hasło, obok "Obchody Millenium" pamiętam z dzieciństwa... brzęczały wtedy ciągle z radiowego pudełka informacje mało interesujące nas - pokolenie wyżu demograficznego, dla którego owe szkoły budowano: Szkoła-pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Przypomniały mi się teraz Tysiąclatki, gdy w innej formie i pod innymi hasłami obchodzona jest 1050 rocznica chrztu Polski. W latach socjalistycznej Polski było to Millenium, Tysiąclecie państwa polskiego - w oficjalnej terminologii i kalendarzu o stronie religijnej nie mówiono zbyt wiele - obchody państwowe były całkowicie rozdzielone z kościelnymi. Dziś - w Polsce - no właśnie, w jakiej Polsce? - dominuje religijny, kościelny charakter obchodów, z głównym akcentem na chrzest.

"W związku z potrzebami szkolnictwa, wynikającymi z wchodzenia w wiek szkolny wyżu demograficznego lat 50. XX w., masowo budowano w Polsce w latach 60. budynki oświatowe, głównie szkoły podstawowe. W sytuacji ogromnego przeludnienia izb lekcyjnych (w 1961 r. na 1 izbę lekcyjną przypadało prawie 74 uczniów) wybudowanie nowych placówek oświatowych stało się koniecznością.
Nazwę szkół „tysiąclecia” powiązano z obchodzonymi oficjalnie uroczystościami 1000-lecia Państwa Polskiego, przypadającymi na 1966 rok. Hasło budowy „tysiąca szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego" rzucił Władysław Gomułka, 24 września 1958 roku.
Pierwszą szkołą-pomnikiem została Szkoła Podstawowa nr 7 im. gen. Karola Świerczewskiego w Czeladzi, której uroczyste otwarcie miało miejsce 26 lipca 1959 roku.
[...]  W związku z zimną wojną, trwającą wówczas pomiędzy krajami bloku wschodniego a krajami zachodnimi, część szkół posiadała schrony przeciwlotnicze. Przeznaczeniem tych budynków, uwzględnianym podczas projektowania, było również użycie ich w razie wojny w charakterze szpitali polowych. W pracach związanych z budową uczestniczyli także ochotnicy a część środków finansowych pochodziła ze społecznych składek wpłacanych przez zakłady pracy, kopalnie i osoby prywatne. Do końca 1965 r. na specjalnym koncie zebrano 8,5 mld zł; wpłat dokonywała też Polonia – z jej składek zebrano 210 tys. dolarów" - wikipedia

Kiedyś uwieczniane na pocztówkach z widokami miast, a teraz? ...
Teraz zastanawiam się, jaki los spotkał te szkoły po zmianach ustrojowych w Polsce. Czy zmieniono im tylko patronów, czy także przeznaczenie? Może nie stawiałbym sobie takich pytań, gdyby nie zmiany, którym uległy dwie Tysiąclatki mijane przez nas wielokrotnie.

Pierwsza to szkoła w Grotnikach, miejscowości letniskowej blisko Łodzi. Mijamy szkołę ponad 30 lat, jadąc na działkę w lesie. Długo budynek pozostawał w niezmienionym stanie, aż pewnego dnia zauważyliśmy tablicę z nowym patronem szkoły. Już nie Władysław Broniewski, a Jan Paweł II.

Drugą sztandarową budowlą jest, a właściwie już była szkoła na ulicy Pojezierskiej 45 - pierwsza łódzka tysiąclatka, którą w 1960 roku. otwierał sam Władysław Gomułka. W starej szkole teraz powstanie hospicjum...

Jakże to wymowny znak czasów...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz