piątek, 8 kwietnia 2016

"Sprawa do załatwienia" (1953)

Z okazji wczorajszych urodzin Adolfa Dymszy (ur. 7 kwietnia 1900 roku) wybrałam z ogromnego dorobku aktora film powojenny, w którym Dymsza wcale nie grał roli głównej. Pojawia się na ekranie w różnych postaciach, ale za to jakich! 




"Zainspirowana jednym z programów rewiowego teatru "Syrena" komedia satyryczna o codziennych bolączkach warszawian, wymierzona przeciwko spekulantom, bumelantom i biurokratom. Dziennikarz telewizyjny Stefan Wiśniewski przyjeżdża do prowincjonalnej fabryki obuwia, aby tam nakręcić reportaż o przodownicy pracy, Zosi Lipińskiej. Przy okazji obiecuje jej pomóc w załatwieniu pianina dla zespołu świetlicowego. Kiedy jednak Zosia przyjeżdża do stolicy po instrument, okazuje się, że Stefan zapomniał o złożonej wcześniej obietnicy. Chcąc się zrehabilitować, natychmiast przystępuje do działania, ale oboje natrafiają na liczne przeszkody. W staraniach przeszkadza im opryskliwy taksówkarz, gburowaty kelner, referent-biurokrata, chuligański kibic, kumoterski ekspedient. Wszystko jednak kończy się pomyślnie - zespół otrzymuje pianino, a między młodymi rodzi się uczucie. W filmie tym Adolf Dymsza wystąpił w ośmiu rolach - pasażera wagonu sypialnego, szofera taksówki, prelegenta, kelnera, referenta, sprzedawcy, bikiniarza i boksera. Jego znakomite epizody stanowią największą wartość filmu". - film.polski.pl


Sam film to czysta klasyka socrealizmu (ze wszystkimi propagandowymi chwytami i wadami), ale jednocześnie jest historycznym już dziś dokumentem zachowującym realia i codzienność lat 50-tych.
 źródło zdjęć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz