piątek, 29 kwietnia 2016

"Bei Mir Bistu Shein"

Serial "Bodo" rozwija się - oglądam... nie wypowiadam się w trakcie...
Chociaż nie mogę się powstrzymać... - jak zawsze mnie denerwuje rozmijanie się twórców serialu z rzeczywistym czasem pewnych wydarzeń... szczególnie, gdy widzę, że nie ma konieczności takich zmian.
A w przypadku serialu biograficznego większość widzów uzna chronologię wydarzeń podaną w filmie za pewnik, wystarczający informator o życiu bohatera..
W tym serialu zauważyłam już kilka takich "poprawek" rzeczywistości - najbardziej niepotrzebna to śmierć ojca Bodo wykorzystana do podkreślenia dynamiki scenicznego debiutu syna.
Podobnie jest z piosenką wykorzystaną w szóstym odcinku.
Bodo nie mógł jej wykonywać z Zulą Pogorzelską w latach dwudziestych, skoro piosenka powstała później.
Koniec mojego narzekania... 

Historię tej piosenki można znaleźć w anglojęzycznej wersji wikipedii
Nie podejmuję się tłumaczenia z braku znajomości języka - sama przeczytałam przy pomocy wujka guglowego. 


 Wykonanie zespołu "The Andrews Sisters", z 1937 roku, które przyniosło siostrom Złotą Płytę


Polska, "jednosobowa" - żartobliwa i bardziej taneczna wersja Mieczysława Fogga z roku 1938



I wreszcie najpopularniejsza z nowych wersji, będąca częścią składanki sławnych przebojów w chwytliwej aranżacji - mogę jej słuchać bez końca... (niech tam, że to amerykańska cukierkowa muzyczka).. ja lubię takie swingowe klimaty...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz