poniedziałek, 21 marca 2016

Kto dziś czyta poezję?

... tak swobodnie... bez przymusu szkolnego... dla relaksu, odprężenia... a może szukając ukojenia, rozgrzeszenia, prawdy, wskazówki ...?
Nie umiem odpowiedzieć na takie pytania.... 
Dlaczego? O poezji już nie rozmawiamy na spotkaniach rodzinnych, towarzyskich - wszystko to mówię we własnym imieniu (nie posądzać mnie o narzucanie swoich ocen, o generalizowanie).

Wiersz był ważny dawno temu..., kiedyś przed laty... w młodości..., gdy nadmiar emocji szukał ujścia w poezji.
Teraz bagaż życiowych doświadczeń przytłacza i zapominam o wierszu... 
a szkoda... 
może warto tworzyć od czasu do czasu krótkie nawet sytuacje, gdy oddzielając się od zewnętrznego hałasu i wrzasku świata politykierów, sięgamy po tomik poezji... w zaaranżowanej specjalnie na tę chwilę scenerii - światło lampy, filiżanka herbaty... a przede wszystkim c i s z a... 

W Światowym Dniu Poezji mam wielki problem, który wiersz wybrać do tego posta. Problem, jakiego jeszcze nie miałam rok-dwa temu. To "wina" internetu, bo z tego źródła coraz więcej złych, brudnych spraw z życia literatów wychodzi na światło dzienne. Wyciągane na widok publiczny grzechy, wady charakteru, naganne czyny poetów, zaburzają odbiór wierszy. Rzutują na twórczość, która wcześniej była wartością samą w sobie. A teraz, z przyklejonymi tu i tam brzydkimi etykietami, straciła ową czystość...

Na moich półkach różne tomiki wierszy ... a ja znowu wybieram Gałczyńskiego...

WE ŚNIE

We śnie jesteś moja i pierwsza,
we  śnie jestem pierwszy dla ciebie.
Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
psach na ziemi i ptakach na niebie.

We śnie w lasach są jasne polany,
spokój złoty i niesłychany,
pocałunki zielone jak paproć.

Albo jesteś egipska królowa,
jak miód słodka i mądra jak sowa,
a ja jestem dla ciebie jak światło
                                                   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz