wtorek, 2 lutego 2016

Henryk Sienkiewicz "Niewola tatarska"

"Pacholę jadąc przodem, albo-li téż za mną, pobrzdękiwało na teorbaniku, a mnie żałość i tęsknota za Marysią ściskały serce—i im daléj od niej odjeżdżałem, tém ją miłowałem goręcéj. Przychodziły mi wonczas na myśl słowa: „post equitem sedet atra cura,” lecz gdy w tak wielkiém fortuny mojej uszczupleniu z J. W. Tworzyańskim mówić, ani mu się wyspowiadać z afektów nie śmiałem, nie pozostało mi nic innego, jak szablą na nową fortunę zarobić i gloria militari się przyozdobiwszy, dopiéroż przed nim stanąć. Bóg mi, ani Marychna moja serdeczna nie mogli wziąć za złe, żem tego wprzódy nie uczynił. Gdyby mi ona kazała w ogień albo téż w wodę skoczyć, albo zgoła krew przelać, Ty, Jezu Chryste, który patrzysz w serce moje, widzisz, że byłbym to uczynił. Ale jednéj rzeczy, nawet dla wdzięcznej dzieweczki mojéj nie mogłem poświęcić, a to honoru szlacheckiego. Fortuna moja była żadna, lecz zasię krwi zacność wielka, a po ojcach jakoby testamentem miałem przekazane, bym wiecznie uważył, iż gardło jest rzeczą moją i one wolno mi na szwank podawać, ale integra rodu dignitas jest puścizną przodków, którą mam oddać, tak jak ją wziąłem: integram." 

Moje ubiegłoroczne zamierzenia - doczytania brakujących na mojej liście utworów Henryka Sienkiewicza,  zbiegły się przypadkiem (nie skojarzyłam dat) z Rokiem Sienkiewicza, który właśnie trwa. Z przyjemnością dołożyłam więc do czytania nieprzeczytanych przypomnienie tak dobrze znanych i wielokrotnie czytanych powieści, obchodząc indywidualnie to czytelnicze święto.

Na początek wybrałam krótką formę jaką jest nowela "Niewola tatarska. Urywki z kroniki szlacheckiej Aleksego Zdanoborskiego". Akcja toczy się na kresach Rzeczypospolitej, w drugiej połowie XVII wieku. Utwór pisany w formie pamiętnika, opowiada historię młodego (ubogiego) szlachcica, który dla ukochanej Marysi zaciąga się do wojska. Ma nadzieję zdobyć tam zarówno żołnierską sławę, jak i godny przyszłej żony majątek.

Nowela powstała cztery lata przed "Ogniem i mieczem" (1884), można ją więc traktować jako swego rodzaju wprawkę, wstęp do "Trylogii". W opisie bitewnym odnajdujemy już ten znany tak dobrze styl:

"Wsparliśmy téż okrutnie pogan, którzy powstrzymać nas nie mogąc, jako kłos zżęty pod kopyta końskie padali. Przewracaliśmy po drodze ludzi, konie, namioty, ostrokoły. Trzask łamanych kopii, huczenie armat zgłuszył. Konie kwiczały w ciżbie. Po skruszeniu kopii, gdy nowe ćmy nas opadły, poszło na szable i koncerze. Niejeden odłamkiem glewii grzmocił, lub pięścią zbrojną dusze z ciał wypędzał. Pióra usarskie ze skrzydeł i hełmów tysiącem wzbiły się w powietrze. Gorąco od stłoczenia ludzi i koni zatykało dech w gardzieli. Dopiéroż poszły wrzaski ochrypłe, jęk tratowanych ludzi, pisk, świst szabel i strzał. Opór poganie dawali okrutny, ale już słabli, coraz gęstszym trupem padając, i terror jął ich ogarniać. W zgiełku i zaślepieniu nie wiedzieli gdzie uciekać, wyjąc więc i rękoma głowy osłaniając, pod cięciami mieczów marli. Konie z jeźdźcami przez furyą zdruzgotane, stosy drgające potworzyły, a my po ciałach onych i krwawéj oślizgłości, siekąc, szliśmy przez tłumy ku wozom, zkąd lament jeńców pobranych, płacz przeraźliwy niewiast i wołanie ku niebu się rozlegało. Rzeź trwała już w ciemności, póki nie błysnęła łuna od wozów, gdy je kozactwo zapaliło." 

"Niewola tatarska" to utwór prawdziwie patriotyczny, którego główny bohater jest przykładem niezłomności w zachowaniu wiary ojców w każdych, najgorszych nawet warunkach. Taki sam wątek próby - wyrzeczenie się chrześcijaństwa, której poddawano Aleksego, odnajdujemy w przeżyciach Stasia Tarkowskiego.

Czytając tę nowelę należy oczywiście pamiętać zarówno o czasie jej powstania, jak i o czasie jej akcji - wtedy unikniemy niepotrzebnych porównań i ocen. Po prostu trzeba się zanurzyć w tamten świat ze świadomością, że "to przecież Sienkiewicz".

Nowelkę przeczytałam korzystając z Biblioteki Internetowej Wolne lektury, nie mam więc okładki papierowej książki (ta, którą zaproponowano jest wyjątkowo niepasująca do treści). Dlatego pozwolę sobie wykorzystać okolicznościowy banerek ze znajomego blogu  "Dom z papieru"


2 komentarze:

  1. Dziękuję za rzetelność blogerską :) Ale też za przypomnienie, że czas zakasać rękawy i realizować plany. Wspomnianej nowelki nie znam. Też chciałabym przypomnieć mniej znane utwory, a z ogromną radością powitałam w domu "Pisma zapomniane i niewydane" Sienkiewicza. Czytam, ale wypadałoby się podzielić z innymi ;)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzetelność blogerska nie powinna niczym różnić się od tej życiowej - dla mnie to sprawa tak oczywista, że nawet na co dzień o tym nie myślę.Po prostu przestrzegam pewnych zasad.
      Wiadomo jednak - niestety, że nie dla wszystkich to takie proste i łatwe. Tu najlepiej widać, jak się przekłada uczciwość realna nad wirtualną.

      Ja dotąd byłam pewna, że brakuje mi do przeczytania zaledwie kilku drobnych utworów, plus "Bez dogmatu" i "Listy z podróży do Ameryki". A teraz, po dokładnym sprawdzeniu, okazało się, że tych braków jest sporo. Tak więc też podłączę się do hasła "czas zakasać rękawy i realizować plany>

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń