niedziela, 11 października 2015

Niedziela z obrazem (45)

S. Campolmi "Visit from Grandmother"


poniedziałek, 5 października 2015

Za czym kolejka ta stoi?

Mowa potoczna nie zawsze bywa gramatyczna i poprawna - to wiadomo... ale kiedyś najlepiej odzwierciedlała codzienność ulicy...
Teraz to już inne czasy - codzienność ulicy jest chaosem pogoni, na tle nadmiaru zgrzytających dźwięków i atakujących ze wszystkich stron wściekłych kolorów agresywnych i ogłupiających tekstów reklam.

Dzisiejsza Piosenka dnia Jedynki (radiowej) jak zawsze od lat wywołała u mnie tę samą reakcję - powrót do tamtego czasu

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarość, po szarość
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starość, na starość
Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie, zwątpienie


Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc.
Przez noc
Przez noc.

Czy wtedy, w 1980 roku, myśleliśmy jak bardzo są to słowa prorocze? 
Nie stałam w szeregach i nie walczyłam o zmianę - byłam młoda, szczęśliwie zakochana i to było najważniejsze.
- że mało patriotycznie?
- że zadowolenie się byle czym?
A niech każdy sobie interpretuje jak chce.

Nie mając jeszcze małego dziecka mogliśmy pozwolić sobie na luksus omijania kolejek i życie z minimalnymi wymaganiami. Wtedy dla nas i  naszego kręgu znajomych ważniejsze było nie MIEĆ, ale BYĆ - długie rozmowy, wręcz zażarte dyskusje na przeróżne tematy...słuchanie muzyki, wspólne śpiewanie i muzykowanie (gitara nie była jedynym instrumentem, na którym się grało)...czytanie wartościowych książek (no, może trochę snobizmu w tym było)... mało wymagające podróżowanie po kraju...

Ale przecież nie żyliśmy w izolacji, w jakimś bezmyślnym oderwaniu od rzeczywistości, więc takie słowa przemawiały do nas bez zbędnych wyjaśnień. Proste, ale jakże trafne słowa... prosta muzyka... ale całość w jedynym właściwym dla tej piosenki wykonaniu Krystyny Prońko - to jest coś niezwykłego.
I wtedy i dziś "Psalm stojących w kolejce" (rok 1980) zawsze robi na mnie wrażenie...

Pamiętam to wykonanie (oglądane jeszcze z czarno-białego telewizora)...


niedziela, 4 października 2015

Niedziela z obrazem (44)

Rozpoczął się Konkurs - dzisiaj temat nie może być inny...
 
Henryk Siemiradzki "Chopin gra dla Radziwiłłów w 1829roku" (1887)

sobota, 3 października 2015

Przeczytane... - "Pierwsza na liście"


Od wydawcy:
"Historia przyjaźni, która po latach rodzi się na nowo, miłości, która wybucha gwałtownie i niespodziewanie…
Opowieść o trudnych wyborach, które mogą podarować komuś życie, o przebaczeniu i zrozumieniu oraz o wielkiej nadziei i sile kobiet. Czy najbliższej przyjaciółce potrafiłabyś wybaczyć wszystko? Mimo tego, że zabrała Tobie to, co kochałaś najbardziej? A gdyby jej wybór okazał się błędem? A gdyby jej dni były policzone? Ina myślała, że przeszłość zostawiła daleko za sobą. Teraz jej życie przebiegało tak, jak sobie tego życzyła. Czasem zapraszała do niego mężczyzn, ale tylko na chwilę. Patrycja w każdej chwili mogła wszystko stracić. Los postawił przed nią najtrudniejsze z zadań. Jak w ciągu kilku tygodni nauczyć ukochane córki jak żyć? Karola musiała wziąć sprawy w swoje ręce.
Wyruszyła w podróż aby odnaleźć pierwszą na liście.
Odnalazła. Ale wraz z nią wróciły bolesne wspomnienia.
Mimo niezagojonych ran, dawnych zdrad i upływającego czasu, przyjaźń powróciła. Powróciła z wielką mocą, która kruszy góry, sprawia, że niemożliwe staje się możliwe. "