niedziela, 24 maja 2015

Niedziela z obrazem (31)

"- Zawieszę starą Elżbietę Bas nad kominkiem - mówił Dean.  - To jest reprodukcja Rembrandta. Czy nie jest ona czarującą starą kobietą, Emilko, w tym białym czepcu i białej kryzie pod szyją? A czy widziałaś kiedykolwiek równie ironiczną, sprytną, a zarazem pogardliwą twarz kobiecą?
   - Zdaje mi się, że nie chciałabym narazić się tej Elżbiecie - orzekła Emilka. - Wyczuwa się w niej znaczną siłę, która może się ujawnić w nader nieprzyjemny sposób, gdy się ją wyzwie.


 - Wygląda, jak żywa - rzekł Dean, zamyślony. - Czuję podobnie jak ty, że lepiej nie mówić niedorzeczności w tym pokoju. Mogłaby się strasznie rozgniewać. To uosobienie mądrości, ta kobieta!
   - Ale ona ma niezawodnie i słodkie wyrazy, ukryte w kieszonce swej szaty, Deanie. Przyjrzyj się, jaka to różowa, ładna staruszka. Ona z pewnością rządziła swą rodziną. Niewątpliwie! Mąż jej robił wszystko, co ona kazała... ale nie wiedział o tym.
   -Czyż ona miała męża? - spytał Dean z powątpiewaniem. - Nie widać obrączki na jej palcu.
   - W takim razie była czarującą starą panną - zdecydowała Emilka.
   - Co za różnica między jej uśmiechem, a uśmiechem Mony Lizy - rzekł Dean, patrząc na przemian na jedną i drugą.

 Leonardo da Vinci "La Gioconda" (1503-1506) - źródło zdjęcia


- Elżbieta jest pełna wyrozumiałości z odcieniem przebiegłości, zamyślenia, które nazwałbym "kocim".
A Mona Liza ma ten wyraz wyzywający i zalotny, który przyprawia mężczyzn o szaleństwo i dyktuje dziejom stronice, wypisane purpurowozłotymi zgłoski. Gioconda byłaby ciekawszą kochanką. A Elżbietę każdy chciałby mieć mieć za ciotkę." *

Gdy trafiam w powieściach na takie wzmianki o obrazach szukam tych, których wcześniej nie znałam.
W tym przypadku znajomość Mony Lizy jest oczywista, ale co z pierwszym obrazem?
Znalazłam tylko ten odpowiadający opisowi - we wszystkich źródłach oznaczony jako "Portret osiemdziesięciotrzyletniej kobiety. Nie ma w żadnym podpisie nazwiska wspomnianej w powieści Elbiety  Bas. 

* L.M.Montgomery "Emilka na falach życia", wyd. KAW, Poznań 1990, s.79 - 80
Tłumaczenie - Maria Rafałowicz-Radwanowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz