wtorek, 21 kwietnia 2015

"W kręgu zbrodni" (2014)

Serial kryminalny - produkcja Wlk. Brytania.
Dość świeży produkt telewizyjny, który zaczęłam oglądać przypadkowo, a z trudnością dobrnęłam do końca pierwszej części. Film mnie tak znudził, że chciałam go sobie odpuścić, ale jednak zwyciężyła ciekawość w stylu "i kto zabił?". Być może do mojego znudzenia dołożył się jeszcze lektor, który odrabia pańszczyznę swoim czytaniem. Usypia koncertowo.

Serial jest na wskroś angielski - na czele z przysłowiową angielską flegmą w leniwej akcji, w ujęciach silących się na psychologiczne tło z udziałem  mało kobiecych, sztywnych i drewnianych aktorek o "typowo angielskiej urodzie". 
Film nie trzyma w napięciu - dzieje się niewiele i właściwie trudno dostrzec, w jaki sposób główna bohaterka i jej koleżanki dochodzą do rozwiązań tajemnic kryminalnych.

strona filmu

Nie jestem fanką brytyjskiego kina... nie czuję pewnie tego klimatu. Najczęściej te filmy i seriale nudzą mnie po prostu.
Jednak trzeba przyznać producentom filmów, których akcja dzieje w bliższej lub dalszej przeszłości dbałość o scenografię, rekwizyty, kostiumy. Zatrudniają fachowców, którzy potrafią wypełnić plan filmowy, a ludzi ubrać odpowiednio w stylu epoki.

To bardzo ciekawy dla mnie obraz, bo akcja dzieje się na początku lat 50-tych, w czasach młodości moich rodziców. Oglądałam z zainteresowaniem ubrania młodych Angielek, porównując je z tym, co zostało utrwalone na zdjęciach i filmach w Polsce. Był to czas socrealizmu i obowiązującego na polskiej ulicy ciężkiego workowatego płaszcza robotnicy fabrycznej w chustce zawiązanej pod brodą.
A tu na filmie niezwykłe w kroju płaszczyki, no i kapelusze, kapelusiki! U nas nie było to tak powszechne nakrycie głowy, raczej uchodziło za symbol drobnomieszczaństwa i bogatej sanacyjnej paniusi - a to już był podtekst polityczny.

Jako robótkomaniaczka drutowa oczywiście wypatrywałam na ekranie każdego wytworu rękodzieła na paniach i panach - to dla mnie o wiele ciekawsze niż ślamazarna akcja. Bohaterki nie tylko noszą sweterki zrobione na drutach, ale nawet "głównodowodząca w śledztwach"  w jednej ze scen trzyma w rękach druty z robótką. 

 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz