czwartek, 26 marca 2015

Tylko nie samolotem!

Nie da się niestety całkowicie odskoczyć od zła tego świata... ono i tak wdziera się do naszego życia - chociażby tylko informacyjnie.

W swoich podróżach urlopowych nigdy nie brałam pod uwagę samolotu. W kolejce czekają dwa rodzinne zaproszenia zagraniczne, których chyba już nie uda się zrealizować, bo nie pozwalają na nie różne względy (szczegóły nie są tu istotne). Jedno z nich to podróż do Barcelony... a ja już wcześniej zaparłam się, że nie samolotem.... że wolałabym samochodem, bo przy okazji mogłabym zobaczyć to i owo po drodze...

Teraz, po tak tragicznej katastrofie - tym bardziej tragicznej, że będącej prawdopodobnie skutkiem nieprzewidywalnych zachowań ludzkich, mój strach jest coraz większy. Nie wyobrażam sobie lotu w tym zamkniętym pomieszczeniu (z wiekiem coraz bardziej hoduję sobie własną klaustrofobię) ze świadomością, że pilotowi w każdej chwili może coś w głowie przeskoczyć i zechce rozbić samolot o jakąś napotkaną po drodze górę lub wbić się w wodę morza, czy oceanu...

Myślałam, że wybrane na tego bloga tło do szablonu pozostanie na bardzo długo. Najbardziej mi pasowało zdjęcie skrzydła samolotu nad chmurami do tytułu i profilu bloga.
Ale teraz stało się odwrotnie - nie chcę już patrzeć na to ujęcie myśląc, że miałabym tak siedzieć  w samolocie i patrzeć w dół przez okienko...
I bać się każdej minuty lotu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz