niedziela, 22 marca 2015

Niedziela z obrazem (24)

Moje szczególnie ulubione tematy - zapis dawnego świata.
Swoiste muzeum regionalne, w którym oglądamy dawne sprzęty i narzędzia.
Dzięki malarzowi zachowane są nie tylko stroje, przedmioty i meble, ale przede wszystkim czynności.
Gdy znalazłam ten obraz miałam wrażenie przeniesienia się w czasie do kuchni mojej babci na Podlasiu - zobaczyłam sobotnie pieczenie chleba. Tak wiele podobieństw...

Anders Zorn "Brotbaket" (1889)


4 komentarze:

  1. Najpierw odniosłam wrażenie, że to jest niderlandzki malarz; pomyślałam sobie, że jednak jest coś w malarstwie holenderskim, że niezależnie od epoki czy klasy dzieła - jest ten koloryt, jest specyficzne spojrzenie na rzeczywistość, ogląd świata, poezja przyziemnych szczegółów. Potem jednak coś nie dawało mi spokoju, no i proszę ;-)
    Dziękuję, mogłam poznać coś nowego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ciągle poznaję coś nowego i to w dużym stopniu dzięki internetowi - choć przyznaję to niechętnie, bo wolałabym napisać, że dzięki książkom i albumom. Ale to są dwa nieporównywalne źródła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny - realistyczny obraz.
    Kocham takie stare kuchnie...duża kuchnia z piecem i stołem na środku a nie jak dzisiaj maleńką kuchnią gazowa, przy której się nie można ogrzać....gdzie te dobre czasy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten obraz zawiera szczegóły, które jak żywe pasują do kuchni mojej babci na wsi - piec, ława na której kobieta wyrabia ciasto, niecka itd
      A ja też wychowałam się w takiej kuchni z piecem i oczywiście oprócz sentymentalnych wspomnień mam również inne - dodatkowej ciężkiej pracy mojej Mamy związanej z palenie w tym piecu, brakiem bieżącej wody i kanalizacji. To minusy, o których się mówi.
      Kiedy czytam na blogach wnętrzarskich zachwyty młodych blogerek nad takimi rustykalnymi kuchniami denerwuje mnie ich brak rozeznania w przeszłości. Ale już mi się nie chce pisać komentarzy i uświadamiać "jak to było kiedyś cudownie".

      Usuń