poniedziałek, 16 marca 2015

Kolejny powrót "Downton Abbey"

Jestem na przeciwległym biegunie w stosunku do grupy anglo-fanek rozpływających się z zachwytu nad każdym produktem literacko-filmowym powstałym na Wyspach. Nie poddaję się egzaltacji, ani żadnym innym dreszczom rozkoszy na widok filmu, na  dźwięk prawdziwej angielszczyzny... i nie szukam specjalnie powieści napisanych przez panie noszące sławne nazwiska. Zupełnie mnie to nie kręci, ale mogę zrozumieć czyjś gust i wybór, chociaż śmiech mnie ogarnia, gdy widzę na blogach podniecenie typu "ach, ta cudna angielszczyzna BBC!".
Odsuwając jednak na bok kategorie "lubię-nie lubię" zawsze zastanawia mnie mało refleksyjne podejście do oglądanych filmów i czytanych opowieści z życia wyższych sfer... pozbawione myśli, że większość z nas w tamtych czasach nie urodziłaby się w pałacu, ale w czworakach - w najlepszym razie w czynszowych kamienicach. Właśnie ten wiernopoddańczy zachwyt nad polską, czy angielską arystokracją razi mnie najbardziej.

Serial oglądam, bo lubię dawne stroje, biżuterię, drobiazgi i bibeloty. A tutaj trzeba przyznać realizatorom wysoki poziom scenografii, dbałość o szczegóły.
Przeżycia i los bohaterów mniej mnie obchodzą - to jest dla mnie obcy świat, który oglądam jak eksponaty w muzeum. Brytyjska klasowość i tradycja nie da się ani porównać, ani tym bardziej przełożyć na nasz polski grunt z zupełnie innym tłem historycznym.

3 komentarze:

  1. Niestety ja nie oglądam, gdyż telewizor wieczorami okupuje mój mąż i mnie się czasem tylko uda coś na kulturze oglądnąć lub na innym kanale, ale wtedy, gdy jego również zainteresuje. Ale ja nawet już nie protestuję....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dałabym się tak zdominować :)
      Na szczęście nigdy nie miałam tego problemu, bo mój mąż od zawsze całkowicie ignoruje telewizję, więc ekran jest tylko dla mnie.

      Usuń
    2. Mój ogląda głównie politykę a ponieważ to jego jedyna w zasadzie rozrywka więc nie robię problemu a nawet przyzwyczaiłam się do tego. Dlatego nawet nie patrzę co jest w programie a poza tym to chyba jakoś straciłam ochotę na oglądanie filmów..wolę poczytać lub posiedzieć na blogach a czasu i tak nie mam za wiele....

      Usuń