wtorek, 17 marca 2015

Kalendarium - Borys Polewoj

Kalendarium literackie na LC to dobre narzędzie przypominające mi pisarzy i książki dawno przeczytane.
U siebie zaznaczam je tylko z okazji urodzin, bo nie lubię odnotowywania dat śmierci - jakoś to mnie za bardzo pognębia.

Borys Polewoj urodził się 17 marca 1908 roku w Moskwie.
Teraz pewnie (według  niektórych) należałoby bardziej szczegółowo dzielić pisarzy rosyjskich - na tych z czasów ZSRR i na rosyjskich sprzed rewolucji-po rozpadzie ZSRR. Szczególnie, gdy chodzi o pisarzy reprezentatywnych dla nurtu socrealizmu.

W naszym pokoleniu ten pisarz wywołał dwa skojarzenia: tytułem jedynej naprawdę znanej w Polsce książki "Opowieść o prawdziwym człowieku" oraz biesiadnym okrzykiem  przy kolejnym kieliszku wódki do trzymającego aktualnie butelkę: "ano, Borys! polewoj!" (przy czym słowo "polewoj" wymawiało się z odpowiednim akcentem).

Nie pamiętam, czy czytałam "Opowieść..." w szkole i czy to rzeczywiście była wtedy lektura szkolna (jednak u mnie to strasznie zamierzchłe czasy). Przeczytałam w czasach studenckich - oczywiście kupiłam bez problemu, takie wydawnictwa leżały na eksponowanych miejscach w księgarniach.

Bohater i jego losy są raczej ogólnie znane, więc żadne streszczenia nie są potrzebne.
Pamiętam jednak swoje niedowierzanie towarzyszące mi w trakcie lektury. Nie wiem dlaczego nie wierzyłam, że jest to prawdziwa historia. Wszystko wydało mi się fikcją literacką.
Teraz już chyba wiem - w pewnym momencie docierało do młodego czytelnika całe propagandowe kłamstwo systemu do tego stopnia, że widziało się je na każdym kroku... czasami bezpodstawnie... jak w tym przypadku.

3 komentarze:

  1. Też to lubię na LC i czasem sama jakimś nazwiskiem się zainspiruję.
    Czytałam oczywiście jego książkę, ale jak to zwykle ze mną bywa bardzo dawno temu......dzisiaj jednak z przyjemnością przypominam sobie choćby z tytułu dawne lektury.....
    Takie książki i ich bohaterowie a przy tym często bohaterowie Związku radzieckiego mieli podtrzymywać ducha w narodzie...bez tej propagandy nie przetrwało by to wszystko.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mocno byliśmy karmieni tym bohaterstwem Związku Radzieckiego, że uszami się wylewało. I przez to skutek był odwrotny - odrzucało się większość. Chociaż ja tak właściwie to lubiłam literaturę rosyjską sprzed czasów ZSRR.
      Ja teraz też już nie wracałam do tej książki, stoi gdzieś na półce. Tyle nowych jest do przeczytania, że do niewielu wracam - właściwie tylko do tych ulubionych.
      Ale chcę opisać jak najwięcej swoich lektur, chociażby wspomnieć w tak krótkiej formie.

      Usuń
    2. Ja będę sobie przypominać razem z Tobą.
      Maila dostałam Elu.....odpiszę tylko zbieram myśli....

      Usuń