poniedziałek, 23 marca 2015

"Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" (2002)

Zawsze z zainteresowaniem oglądam filmy dokumentalne, w których wypowiadają się pisarze, poeci, artyści - autorzy znanych książek. Mówią o sobie, o swoim życiu, o swoich dziełach...
To zupełnie inny wymiar przekazu... gdy czytam słowa wyrażające nawet najbardziej skrajne emocje i ludzkie uczucia brakuje im tej mowy ciała, którą zapisuje obraz filmu.. głosu żywej osoby, który słyszymy...
Szczególne znaczenie bezpośredniej wypowiedzi do kamery mają dla mnie opowieści ludzi, którzy przeżyli wojnę, a przecież nie powinni...



Roma Ligocka, polska Żydówka mieszkająca w Niemczech, rozpoznała siebie w postaci dziewczynki ubranej w czerwony płaszczyk, występującej w filmie Stevena Spielberga "Lista Schindlera". Po rozmowie z reżyserem postanowiła spisać swoje wspomnienia z getta i późniejsze losy. Jej książka, zatytułowana właśnie "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku", odniosła wielki sukces na Zachodzie. Ligocka opowiada o swoich ulubionych miejscach - krakowskim Kazimierzu i mieszkaniu w Monachium. Jej refleksje pomagają zrozumieć istotę holocaustu.
źródło

2 komentarze:

  1. I ja takie filmy lubię oglądać, jak i książki wspomnieniowe czytać.
    "Dziewczynki w czerwonym płaszczyku" jeszcze nie poznałam, ale wiele o niej słyszałam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czytałam książki, ale chyba poprzestanę na filmie - podobnie jak Ty wiele o niej słyszałam.
      Po prostu mam w pewnym sensie nadmiar lektur za sobą i potrzebuję oderwania się od tych traumatycznych wspomnień.

      Usuń