czwartek, 12 lutego 2015

Wredne pączki

" Dzień, w którym Jane bez niczyjej pomocy przyrządziła na obiad pieczeń z jagnięcia w sosie, groszek w śmietanie i pudding, który mógłby zjeść nawet wujaszek Tombstone, był najwspanialszym dniem jej życia. Co to było za przeżycie, gdy tata podał swój talerz mówiąc: "jeszcze trochę tego samego, Jane. Co za znaczenie mają hipotezy o budowie planet lub teoria kwantów w porównaniu z takim obiadem?
[...]
Ale Jane przeżyła swoje Waterloo, gdy zdecydowała się usmażyć pączki. Wszystko wydawało się takie łatwe... a później nawet Snowbeamowie nie byli w stanie zjeść rezultatów jej wysiłku. Jane, zdecydowana nie poddawać się, próbowała znowu i znowu. Wszyscy byli ogromnie zainteresowani jej kłopotami z pieczeniem pączków. Pani Jimmy Johnowa nie szczędziła rad, mam Min też podsunęła to i owo. Sklepikarz z Corners specjalnie przysłał jej nowy rodzaj smalcu. Jane próbowała smażyć na patelni i w garnku, ale wszystko na próżno. Wredne pączki za każdym razem opijały się tłuszczem. Jane dręczyła się tym tak bardzo, że nie sypiała po nocach."

Lucy Maud Montgomery, "Jane z Latern Hill", przekład Joanna Kazimierczyk, Oficyna Wydawnicza "Graf", Gdańsk 1991, s.96,97

Te pączki na Tłusty Czwartek wyglądają na trzeźwe i nie opite tłuszczem w nadmiarze


2 komentarze:

  1. a ja te "wredne pączki" będę smażyć....myślałam, że się wywinę, ale nic z tego....
    zabrakło w jej przepisie widocznie spirytusu, który ponoć ma sprawiać, że pączki nie nasiąkają tłuszczem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam racuszki "pączkopodobne" :)

      Być może zabrakło spirytusu, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że bohaterka to dziewczynka ucząca się dopiero gotować

      Usuń