piątek, 21 marca 2014

Światowy Dzień Poezji

Poezja jest dla mnie najbardziej nieprzetłumaczalną sferą literatury, dlatego na pierwszym miejscu stawiam wiersze napisane w języku polskim. Mam kilka zbiorków ulubionych poetów innych nacji, jednak patrzę na ich utwory jak na wspólne dzieło dwóch osób: poeta-tłumacz. I w tym duecie większą zasługę przypisuję tłumaczowi. On właściwie na nowo tworzy ubranie dla myśli poety...

Konstanty Ildefons Gałczyński (1905-1953) - jeden z moich ulubionych poetów. Fascynacja jego wierszami przyszła do mnie (jak pewnie do wielu nastolatek) w latach licealnych. Niektóre wiersze znałam na pamięć, tak często sięgałam do tego zbiorku.
A wiersz o wyspach był chyba najbardziej wtedy modny wśród rozmarzonych panienek...

PROŚBA O WYSPY SZCZĘŚLIWE
A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp,
                                                                       otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć
                                                                     zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.          1930

Konstanty Ildefons Gałczyński "Poezje", wybór Natalii Gałczyńskiej, Czytelnik, Warszawa 1969

4 komentarze:

  1. Ach ten Gałczyński - co za liryka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co by tam teraz nie gadali ci tropiący pseudo-badacze, ja nadal kocham Gałczyńskiego. :)

      Usuń
    2. Trudno go nie kochać. A ja sobie kupiłam niedawno biografię Natalii Kiry Gałczyńskiej i sie przymierzam do czytania. Będzie również o nim i jego wiersze tam są.

      Usuń
    3. Też mam na liście do przeczytania, ale poluję w bibliotece.

      Usuń