niedziela, 9 lutego 2014

"Zaginiony batalion" ( The Lost Battalion) 2001

Historia amerykańskiego batalionu w ostatnich tygodniach I wojny światowej. Wiarygodności dodaje fabule oparcie scenariusza na faktach.

Oddział 500 żołnierzy znalazł między siłami niemieckimi w lasach Argonne we Francji. Mają się utrzymać, wiedząc o istnieniu francuskich skrzydeł - co okazuje się nieprawdą. Są sami, atakowani nie tylko przez Niemców, ale także przez własną artylerię. Brakuje wody, jedzenia i amunicji, wysyłani gońcy dostają się do niewoli. Nawet gołębie pocztowe stają się celem do zestrzelenia. Żołnierze batalionu mogą się poddać lub zginąć.

Film niewątpliwie gloryfikuje bohaterstwo, niezłomność, odwagę żołnierza amerykańskiego - druga strona, Niemcy, są pokazani jako przeciwnik słabszy i gorszy. Chociaż trzeba przyznać realizatorom filmu, że kilkakrotnie pojawia się wątek wielonarodowościowej armii amerykańskiej. Żołnierze są z pochodzenia Irlandczykami, Polakami, europejskimi Żydami, ale podkreślają z dumą, że są Amerykanami.

Obraz wojny w tym filmie to piekło nieustannego zagrożenia życia, krwawa jatka i masakra w pełnym realizmie. Jeśli nawet uznamy, że mało tu kina na najwyższym poziomie intelektualnym w całej złożoności, to jednak "Zaginiony batalion" pokazuje tamten czas bez osłonek i upiększeń.


1 komentarz:

  1. Można sobie wyobrazić strach jaki musieli odczuwać, szczególnie młodzi chłopcy. Chociaż z Ameryki i Kanady wielu było ochotników. Nie wyobrażali sobie jaki koszmar ich tam czeka.
    Hemingway dobrze skomentował po latach fakt braku wyobraźni w takich momentach : "Kiedy idziesz na wojnę jako młody chłopak, masz złudzenie nieśmiertelności. Wydaje ci się, że inni zginą, a nie ty."

    OdpowiedzUsuń