sobota, 2 listopada 2013

Aktorskie Zaduszki

W ostatnich latach zdarzyło mi się, że o śmierci ludzi znanych (mniej lub bardziej) z ekranu dowiadywałam się przypadkowo- najczęściej właśnie w czasie listopadowego wspomnienia tych, którzy odeszli.
Jak to jest, że nastały czasy popularności pustych i bezmyślnych gwiazdeczek-celebrytek, a głupawe teksty o głupawych wydarzeniach dominują w mediach? A wiadomość o śmierci osoby z większym czy mniejszym dorobkiem artystycznym nie ma szans pojawić się publicznie? Dowiadujemy się o tych smutnych faktach jedynie w przypadkach największych sław.

Dziś, w dniu tych nostalgicznych wspomnień chcę przypomnieć kilka kobiecych postaci polskiego filmu mojego pokolenia, o których ja pamiętam...


Wspaniała, niezapomniana Anula w  serialu "|Wojna domowa".
Serial, emitowany w telewizji tylko raz, zniknął na wiele lat.
Nagle, w 1978 roku, wypatrzyłam Anulę w pierwszym odcinku serialu "Życie na gorąco". Zagrała tam niewielką rólkę sekretarki.Telewizor był czarno-biały, a fryzura i makijaż inne, ale to była Ona - poznałam od razu.
Nie zrobiła kariery filmowej.
Wyjechała z Polski -  w Austrii założyła rodzinę, zmarła w Wiedniu.



Maria Probosz (1961-2010)
 "dziewczyna z Łodzi", absolwentka łódzkiej filmówki. 

Zagrała w blisko 40 różnych produkcjach, głównie na przestrzeni lat 80-tych.
Zaszufladkowana jako seksbomba najczęściej pojawiała się w rozbieranych rolach. Mimo, że w kilku filmach pokazała dobre aktorstwo, nie dane jej było rozwinąć talentu.
Po 1991 roku (jedne z ostatnich ról w serialach "Dom" i "Pogranicze w ogniu"), praktycznie już nieobecna w polskim filmie - takie powolne umieranie bez aktorstwa...

                                                                            
Joanna Wizmur (1957-2008)

Aktorka głównie teatralna i głosowa, sporadycznie pojawiająca się w filmie, reżyserka polskiego dubbingu.
Większą rolę zagrała w ostatnich latach w serialu "Pensjonat pod Różą". Pojawiła się w "Bożej podszewce" i epizodycznie w filmie "Jutro idziemy do kina".
Przegrała z późno zdiagnozowaną chorobą.
Anna Szczepaniak (1951-1979)

Jedyna w tym gronie aktorka, która odeszła na początku obiecującej kariery.
Zapamiętana właściwie tylko z drugoplanowej roli w serialu "Daleko od szosy".
Ofiara toksycznej miłości, zmarła śmiercią samobójczą.

3 komentarze:

  1. Wszystkie dobrze zapamiętałam. A jeszcze dorzuciła bym Darię Trafankowską.
    Przyszła mi na myśl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym poście chciałam przypomnieć aktorki, które odeszły, a wiadomości o ich śmierci może były podane, może nawet nie.
      Ja jestem na bieżąco z głównymi wiadomościami (codziennie), a na te natknęłam się dużo później i przypadkowo.

      O Darii Trafankowskiej mówiono, powstała też książka - "Duśka" Hanny Karolak. Pamięć o niej jest żywa, a o tamtych aktorkach nie mówi się, nei wspomina.

      Usuń
    2. A chyba, że tak.
      Ja słyszałam, albo czytałam o śmierciach Elżbiety i Joanny, która chyba zagrała tylko bardzo ciepłą postać Balbiny w serialu, który lubiłam oglądać a sama była szefową dubbingu.
      Natomiast faktycznie i śmierci dwu pozostałych już nie, ale tez i mało je znałam.

      Usuń