czwartek, 10 października 2013

Edmund Niziurski nie żyje

Czy to jakaś czarna seria? A może po prostu życiowa kolej rzeczy... każdy z nas musi kiedyś odejść... teraz odchodzi pokolenie moich rodziców.
Zmarł Edmund Niziurski


W czerwcowym plebiscycie na ulubioną polską powieść młodzieżową, na blogu BZWL, zajął pierwsze miejsce wśród autorów (wg ilości zgłoszonych tytułów) i drugie według liczby zdobytych punktów).

To pisarz mojego pokolenia, a choć czytałam Jego powieści bardzo, bardzo dawno (w szkolnych czasach) - zajmuje ważne miejsce w mojej pamięci.

8 komentarzy:

  1. To smutne, że postacie tego formatu odchodzą. Cóż, na każdego przyjdzie czas...

    OdpowiedzUsuń

  2. Dożył pięknego wieku.
    Ja wychowałam się na Szklarskim. Niziurskiego znałam, ale słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam książki obu pisarzy, ale do Niziurskiego już nie wracałam od czasów szkolnych, a wszystkie Tomki mamy w naszej biblioteczce i czytamy co kilka lat do tej pory.

      Usuń
    2. Ta literatura była z przesłaniem patriotycznym, a poza tym przybliżały wiedzę geograficzna, gdy Niziurskiego czytało się tylko dla przyjemności.
      Książki Szklarskiego czytałam z zapartym tchem i do dzisiaj mam je w pamięci.

      Usuń
    3. Każdy z nas odejdzie. Kiedyś. Jednak żal. A Tomki

      Usuń
    4. Aniu - masz całkowitą rację. Pamiętam, jak wiele się dowiedziałam z książek Szklarskiego. Ale teraz pewnie ten patriotyzm i ten dydaktyzm to już archaizm dla wielu, muszą tylko krytykować i wyśmiewać.

      Usuń
    5. Może Elu będzie i tym razem tak, że ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Przecież ten obecny trend to musi się odwrócić.

      Usuń