niedziela, 1 września 2013

Świat zniszczony bezpowrotnie...

1 września 1939 roku ... napaść hitlerowskich Niemiec na Polskę... początek II wojny światowej... tragizm śmierci milionów ludzi...

A w tym także zniszczenie całych obszarów kultury polskiej... czego nie zdołali zrobić Niemcy, dokończyli powojenni okupanci, rękami samych Polaków.

Aktorzy przedwojennego kina nagle znaleźli się w innej rzeczywistości, z której już nie było powrotu do dawnej sławy i popularności, do dawnego bogactwa niektórych gwiazd, do pracy na planie filmowym, a także do miasta zamienionego w morze gruzów... To wszystko przepadło...

Jak wspomniałam w poście Modne lata trzydzieste, dzięki moim dziadkom wychowałam się w atmosferze tamtych lat. Chodziłam do dziadków "na telewizję" (my nie mieliśmy jeszcze telewizora) na każdy film przedwojenny. Oglądaliśmy przez lata w "Starym kinie" trochę zachowanych starych filmów, słuchaliśmy gawęd autora programu - Stanisława Janickiego, ale niewiele wiedzieliśmy o prawdziwych wojennych i powojennych losach znanych aktorów. Filtr cenzury działał bardzo dobrze.

Tragiczne ostatnie lata życia Eugeniusza Bodo były  pierwszym "odsłonięciem" prawdy, z jakim się zetknęłam po czasach cenzury historycznej, po latach przemilczeń i zakłamań. W PRL według oficjalnej wersji Bodo został zamordowany przez Niemców. Dopiero na początku lat 90-tych pojawiły się pierwsze inne publikacje na ten temat. Pamiętam jak poruszył mnie artykuł  w Gazecie Wyborczej (o moskiewskim więzieniu, o śmierci w łagrze) i zamieszczone w nim więzienne zdjęcia aktora, jakże inne od tych gwiazdorskich

Eugeniusz Bodo - to prawdziwy symbol gwiazd kina lat 30-tych.
W momencie wybuchu wojny kończył pracę nad filmem sensacyjnym "Uwaga - szpieg!". I według Stanisława Janickiego ten film był powodem ucieczki aktora do Lwowa. Tam pracował w swoim zawodzie, czyli występował na scenie, brał udział w objeździe radzieckich miast, nagrał piosenki w języku rosyjskim.
Krążą różne wersje dotyczące przyczyn samego aresztowania przez NKWD:
mówi się, że został aresztowany przypadkowo; inna wersja podaje, że oskarżano go o szpiegostwo; jeszcze inna, że sam zwrócił na siebie uwagę podaniem o wizę wyjazdową do Stanów Zjednoczonych. Przy tej okazji wyszło na jaw szwajcarskie obywatelstwo aktora, które przeszkodziło w uwolnieniu go po podpisaniu umowy Sikorski - Majski.
Zmarł 7 października 1943 r. w obozie Kotłas (obwód archangielski).  Jak umierał Eugeniusz Bodo
Jego ukochany pies, dog-arlekin Sambo, przeżył swojego pana - podobno został zabity przypadkowo podczas powstania warszawskiego.

 


Jadwiga Smosarska - uznawana za największą gwiazdę przedwojennego filmu polskiego. Miała to "szczęście", że przeżyła wojnę, nie zaznając nawet koszmaru okupacji.
Po wybuchu wojny przedostała się wraz z mężem poprzez Litwę do Stanów Zjednoczonych (tam znalazła się w listopadzie 1939 roku). Dlaczego opuściła kraj tak szybko? Podobno przyczyną wyjazdu był strach, oboje z mężem bali się wojny. A przecież na jej początku nie byliby w stanie wyobrazić sobie, czym ta wojna będzie dla Polaków. W USA nagle znalazła się w innym świecie (i nie chodzi tu o aspekt geograficzny). Aktorka przyzwyczajona do sławy i luksusowego życia, staje się jednym z tysięcy europejskich imigrantów. Mimo trudności materialnych stara się pomagać innym Polakom ze środowiska artystycznego, na przykład Hance Ordonównie.
Pierwszy raz po wojnie przyjeżdża do Polski dopiero w 1958 roku, a więc po 19 latach emigracji. Po kilku następnych odwiedzinach postanawia wrócić na stałe. Nie zamieszka jednak w nowym warszawskim mieszkaniu. Umiera 1 listopada 1971 roku.

Franciszek Brodniewicz - jeden z czołowych amantów kina międzywojennego.
Po wybuchu wojny  zastosował się do zaleceń bojkotu, nie zgodził się także na udział w antypolskim filmie "Heimkehr".
Był członkiem ruchu oporu, a w swoim mieszkaniu na ul. Złotej ukrywał znajomą Żydówkę.
Odpowiadał za akcje odnajdywania zrzutów spadochronowych i właśnie w trakcie jednej z nich zmarł na serce - 17 sierpnia 1944 roku.


 


Mariusz Maszyński - aktor teatralny i filmowy; doskonały recytator, aktor dubbingowy, zapamiętany na ekranie m.in. w filmie "Każdemu wolno kochać".
W czasie okupacji wziął udział w bojkocie i nie występował publicznie na scenie.
Zginął wraz z żoną i siostrami, rozstrzelany przez własowców 6 sierpnia 1944 roku.


 



Michał Znicz (właściwie Michał Feiertag) - aktor ról drugoplanowych i charakterystycznych.
Zginął w Pruszkowie, w Wigilię Bożego Narodzenia 1943 roku.
Wcześniej był w warszawskim getcie, ale dzięki żonie (również aktorce) Janinie Morskiej znalazł się po aryjskiej stronie.
 Nie są znane dokładne okoliczności jego śmierci.
Popełnił samobójstwo... stał się ofiarą denuncjacji... zginął w otwockim szpitalu w czasie akcji likwidacyjnej osób chorych psychicznie.




Stanisław Sielański (właściwie: Nasielski) -  nazywany mistrzem drugiego planu.
Wraz z wybuchem wojny zaczęła się jego emigracyjna tułaczka. Początkowo w Rumunii, od 1940 roku we Francji, a od 1941 w USA - do końca życia. Wszędzie, gdzie przebywał występował na scenie. W Stanach należał do Polskiego Teatru Artystów. Występował w kilku miastach USA, a także w amerykańskiej telewizji.
Nie wrócił do kraju, zmarł na emigracji 28 kwietnia 1955 roku.

Wojenny czas i okoliczności implikowały różne zachowania, różne postawy...

Ina Benita - nie do końca znane okoliczności śmierci aktorki, widzianej prawdopodobnie ostatni raz, gdy wchodziła do kanałów w czasie powstania warszawskiego.
Przed wojną zagrała w kilkunastu filmach - była bardzo popularna (nie tylko z powodu swoich ról filmowych), ale w czasie okupacji występowała na jawnej scenie, nie przejmując się patriotycznym bojkotem takiej pracy aktorskiej. Utrzymywała kontakty towarzyskie z Niemcami. Związała się z oficerem Wermachtu, za co oboje zostali ukarani. On skierowany na front wschodni, ona uwięziona na Pawiaku, gdzie urodziła synka.
Uwolniona podobno 31 lipca 1944.
Zginęła mając 32 lata.


Kilka losów spośród tysięcy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz