sobota, 1 czerwca 2013

Okradanie pamięci

Jak nazwać okradanie grobów? dewastację pomników na cmentarzu?
Wiadomo jak, bo to proceder równie stary jak sama ludzkość i ma swoje określenia.
Dla cmentarnych złodziei nie ma żadnych świętości, liczy się tylko zysk. Tym zyskiem jest albo sprzedaż ukradzionych elementów na złom, albo kasa otrzymana za wykonanie zlecenia jakiegoś "kolekcjonera".
Okradziono grób Krzysztofa Kieślowskiego na warszawskich Powązkach.


Wydaje się, że nie byłoby problemu złomiarzy, gdyby oni sami nie byli tak pewni swojej bezkarności.
Tego, że na pewno sprzedadzą ukradzione PKP trakcje lub tak charakterystyczne fragmenty z grobów znanych ludzi, w punktach skupu prowadzonych przez ludzi z wyłączonym myśleniem i przestrzeganiem prawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz