sobota, 26 maja 2012

"Bułgarski bloczek"


"Bułgarski bloczek"  - rok wydania 2003, to kolejny (niestety), przegadany kryminał Joanny Chmielewskiej. Tak odbieram jej książki z ostatnich lat. Jakoś zniknęła ta wartkość akcji, krótkie dialogi, dowcip językowy i sytuacyjny.
Mamy za to rozmyte, rozwlekłe opisy, w których toną nijakie wypowiedzi bohaterów.
Dwu-, trzy-stronicowe monologi wewnętrzne narratorki, kładą kryminał na obie łopatki.
Nie odczuwam już tego miłego dreszczyku kryminalnej akcji i właściwie nie wiem, czy napięcie w ogóle rośnie?

Takie przegadane kryminały trzeba czytać dwa razy. Pierwszy raz szybko, żeby się dowiedzieć kto zabił. A drugi raz powoli, żeby dostrzec i zapamiętać osoby, zdarzenia, fakty, poszlaki oraz drogę dochodzenia do prawdy.

Książka jest typowym kryminałem w stylu autorki, takim jak jej prawie wszystkie książki. Pisząc prawie wszystkie mam na myśli osobę narratorki i głównej bohaterki. Najczęściej jest nią sama autorka, ale tutaj tylko się tego domyślamy.
Chyba nigdzie nie pada tym razem jej imię, ani nazwisko - ja tego nie dostrzegłam, dlatego użyłam słowa chyba. Wskazują na nią takie szczegóły, jak obecna również w innych powieściach praca nad tekstem (z pomocą redakcyjną młodszego pokolenia) oraz osoba Janusza, aktualnego od dłuższego czasu życiowego partnera  powieściowej Joanny Chmielewskiej.

Akcja rozgrywa się współcześnie, tym razem tylko na terenie Polski. Mamy tu morderstwo, kolekcje monet i znaczków oraz grupkę podejrzanych i świadków, którzy starają się urozmaicić śledztwo znikaniem, mataczeniem i fantazją fałszywych zeznań.

Jednak, chociaż to nie jest dawna Chmielewska, ja pozostaję jej wierną czytelniczką.
Mam prawie wszystkie jej książki i stale do nich wracam. Zagmatwana i nieczytelna akcja przy każdej kolejnej lekturze daje wrażenie czytania nowej książki.
To też jakiś plus...

3 komentarze:

  1. Czytałam może coś z jej pierwszych kryminałów, nowych nie znam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam prawie wszystkie i lubię do nich wracać, chociaż dostrzegam zmiany in minus.

      Usuń
  2. Ja mam sporo jej książek, tej akurat nie czytałam. W sumie dawno nie czytałam nic niestety.
    Ale mam nadzieję, ze będę mogła wrócić do książek. I własnie chyba jeśli już, to do tych "starych" produkcji, które uwielbiam, jak np "Lesio" :)

    OdpowiedzUsuń