sobota, 8 grudnia 2018

Mój dzień w książkach, czyli podłączam się do podsumowań...

... chociaż właściwie sama nie lubię ich robić, co mi nie przeszkadza w czytaniu cudzych.
Tym razem bardzo chętnie zrobiłam  swoje nietypowe podsumowanie. Nietypowe, bo w formie zabawy łańcuszkowej, którą po 7 latach przypomniała Sardegna - TU
Ja w swoich początkach blogowania nie trafiłam na ten rodzaj zabawy, a wtedy być może w ogóle nie wzięłabym udziału. Za dobrze pamiętałam zmorę listów łańcuszkowych, które dostawaliśmy w dawnych czasach. I jeszcze to groźne ostrzeżenie na końcu, że "jak przerwiesz ten łańcuszek, to spotka Cię nieszczęście..." 

W swoim tekście umieściłam zarówno tytuły książek, o których pisałam na blogu, jak i tych przeczytanych książek, dla których w tym roku nie znalazło się (jeszcze) miejsce w formie chociażby krótkiej wzmianki. To jednak mam w planach nadrobić (zobaczymy, ile się uda)



Mój dzień w książkach 2018  
 
Zaczęłam dzień (z) Bombą.
W drodze do pracy zobaczyłam Igły
i przeszłam obok 
Simony,
żeby uniknąć Ślepego Maksa,
ale oczywiście zatrzymałam się przy Polskich aktorkach filmowych na emigracji.
W biurze szef powiedział: Nie ma się z czego śmiać.
i zlecił mi zbadanie Tajemnic prowincji.
W czasie obiadu z Latarnikiem
zauważyłam Bagienną niezapominajkę
pod
Leksykonem łódzkich fabryk .
Potem wróciłam do swojego biurka Złotego jarzma.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam Dwudziestolecie od kuchni
ponieważ mam Pokój na poddaszu.
Przygotowując się do snu, wzięłam Wyznania gorszycielki
i uczyłam się
Mody kobiecej w okupowanej Polsce ,
zanim powiedziałam dobranoc Kobietom Kossaków .

To miła przedświąteczna zabawa... kto jeszcze "nie grał" niech spróbuje.

środa, 5 grudnia 2018

Mało pozytywna "Pozytywka"


Co jakiś czas, wbrew własnym wcześniejszym ustaleniom, sięgam po kolejną polską powieść obyczajową (z podgatunku nazywanego "literaturą kobiecą), z naiwną wiarą w dobre trafienie. Niestety... tak się nie dzieje, a ja po zmarnowaniu czasu na niepotrzebne czytanie... niezadowolona z siebie, porzucam na dłuższy czas chęć poznawania nowych opowieści.
Właściwie ten wstęp wystarczy za rekomendację, czy też raczej jej brak. 
Nie polecam... nie odradzam - dodam jedynie, żeby nie dać się zwieść ładnej okładce, ani notce od wydawcy.
Mnie to właśnie zmyliło, chociaż już od dawna zdaję sobie sprawę z marketingowego oddziaływania takich elementów.

Ładne opakowanie, a w środku... właśnie, co w środku?

Powieść porusza ważne problemy, dotyka traumatycznych przeżyć, ale w sposób dość powierzchowny, prymitywny, spłaszczający, chwilami ocierający się o wulgarność, a głównie o nudę.
W moim odbiorze to nie jest słodko-gorzka opowieść (jak czytamy na okładce)... nie znajduję tu nic słodkiego  - opowiedziana historia jest ponura, przygnębiająca, smutna, czarno-szara...

To był zły wybór, ale coraz trudniej znaleźć na ogołoconych bibliotecznych półkach lekturę odpowiadającą moim oczekiwaniom.
Jednak wolę pozostać przy klasycznych starociach, których mam u siebie jeszcze sporo do przeczytania. Chyba na jakiś czas odpuszczę sobie odwiedziny w tej bibliotece (mam na szczęście jeszcze kilka innych do wyboru)... szczególnie, że od czasu letniej czystki jakoś nowych książek nie przybyło za dużo.

niedziela, 18 listopada 2018

Polski listopad - "Łódź w drodze do niepodległości"


"Książka Łódź w drodze do niepodległości ukazuje nieznany i zapomniany fragment historii Łodzi. Pozycja składa się z dwóch części. W pierwszej znalazły się artykuły dotyczące faktów z okresu powstania styczniowego wraz z odniesieniami do historii Łodzi. W drugiej, zasadniczej części publikacji, opisane zostały losy miasta i jej mieszkańców podczas walk o odzyskanie niepodległości w czasie I wojny światowej oraz podejmowane działania patriotyczne i wojskowe. Autorzy, w większości historycy z łódzkiego środowiska naukowego, poruszają również zagadnienia historiograficzne.
Książka uzupełnia wiedzę o lokalnej małej ojczyźnie jaką jest Łódź. Odpowiada na wiele pytań i rozwiewa mity, które w konfrontacji z historyczną analizą nie zyskały potwierdzenia. Publikację wzbogacają: zdjęcia, plakaty, odezwy z epoki, tabele i wykresy."
źródło zdjęcia i opisu

sobota, 17 listopada 2018

Polski listopad - "Łódź 1914. Kronika oblężonego miasta"




" Książka opisuje wydarzenia, które miały miejsce w Łodzi w początkowym okresie Wielkiej Wojny. Książka stanowi chronologicznie uporządkowany zapis życia mieszkańców w czasie, gdy Łódź i jej okolice przez ponad cztery miesiące były polem zaciętych walk między armiami ówczesnych potęg europejskich. Dzięki przeniesieniu do Kroniki charakterystycznych pojęć, lokalnej anegdoty, zachowaniu pewnych cech języka oraz specyficznej atmosfery wielokulturowego miasta czytelnik może patrzeć na wydarzenia dziejące się wówczas w Europie oraz samym mieście oczami przeciętnego odbiorcy ówczesnej łódzkiej prasy i bywalca łódzkich kawiarni. Książka jest źródłem wiedzy o życiu miasta w 1914 roku, przypomina zapomniane fakty, wskazuje bezpodstawność wielu narosłych mitów i stereotypowych pojęć, dotyczących tego okresu w historii Łodzi i jej mieszkańców."

źródło zdjęcia i opisu